You are hereDzieje Dworu na Wyspie
Dzieje Dworu na Wyspie
W niemiłosiernie zdewastowanym parku dworskim w Temeszowie jest mały wysychający staw, a na nim pośrodku zanikająca dziś wysepka.
Trudno uwierzyć, że mały, porośnięty starymi drzewami skrawek ziemi może skrywać tajemnicę, która zainteresowałaby na pewno historyków i archeologów.
W przewodnikach krajoznawczych powtarza się opinia, że na wschód od wioski, w zakolu drogi do Witryłowa na "Grodzisku" stał drewniany zameczek z początku XVIII wieku, który jeszcze na początku XX wieku własciciele Temeszowa starannie konserwowali.
Wiadomość tą zaczerpnięto z książki Jana Trzecieskiego "Pamiątki i wspomnienia z Sanockiej Ziemi" wydanej w 1907 roku w Krośnie. Autor zanotował informacje o Wincentym Tarnawieckim szambelanie cesarzowej Marii Teresy, który "urodził się w 1760 roku w zameczku drewnianym, postawionym w 1702 roku przez Stanisława Fredrę na małej wysepce w pobliżu Sanu w Temeszowie. Ciekawy ten zabytek budownictwa drewnianego w Polsce istnieje dotychczas, o ile możności starannie utrzymywany przez pana Włodzimierza Dwernickiego, prawnuka Wincentego Tarnawieckiego."
Jednak konfrontacja powyższych danych z mapami austriackimi z XIX i początku XX wieku jednoznacznie dowodzi, że na "Grodzisku" w tym czasie żadnego budynku nie było. Mapy te dokumentują inny fakt: jakiś budynek stał w 1852r. jak równiez w 1912 (z tych lat pochodzą te mapy) na wysepce stawu dworskiego w Temeszowie. Mapa katastralna z 1852r mówi jeszcze, że domostwo było drewniane, a od strony północno-zachodniej prowadził doń przez staw wąski mostek.
Wydany w 1993 roku przewodnik Jerzego Adamskiego po Pogórzu Dynowskim podaje opowieść, spisaną dawniej w Temeszowie. Na środku tamtejszego stawu była wyspa, na której w XVIII wieku stał spichlerz, pełen bogactw. Pilnowała go załoga złożona z czeladzi i kilku żołnierzy, a dostęp umożliwiał ruchomy most. Z wyspy (jak głosi legenda), wiódł daleko jakis tunel, a w okolicy zakopano cenne przedmioty. Obecnie we wsi żyje tylko jeden świadek, który pamięta drewniane domostwo na wyspie. Jest to 94-letnia p. Stanisława Milczanowska, która pracowała "przy starszej pani" w położonym tuż obok drewnianym dworku. P.Milczanowska pamięta, że budowlę dało się obejść dookoła sucha stopą. w 1927 lub 1928 roku drewnianą staroć rozebrano, a kilka lat potem podjęto próbę odnalezienia rzekomo ukrytych tam skarbów. Rzecz jasna, nic nie odkryto. Dalsze informacje o dworze obronnym uzyskano od Xawerego Dwernickiego, potomka ostatnich włascicieli Temeszowa. Z jego relacji wynika, że dwór był piętrowy, zbudowany w 1702 roku z drzewa modrzewiowego. Kaplica, wzniesiona została w tym samym okresie. Po wybudowaniu nowego, murowanego pałacu, zmieniono starą budowle na spichlerz zbożowy. Przed 1929r. kupił ją mieszkaniec Dynowa i z pozyskanego surowca wybudował dom w Dynowie.
Źródło:
- M. Parczewski. Tajemnica starego stawu, czyli zaklęty dwór w Temeszowie. Sekrety historii. „Wiadomości Brzozowskie" (Miesięcznik Regionalny) 1995 nr 3.
- Temeszów Zarys Monograficzny, Helena Komorowska z domu Czoporówna i Stanisław Czopor, Warszawa 1965.