You are hereKłokoczka
Kłokoczka
Kłokoczka południowa (Staphylea pinnata L.) występuje w Europie południowej (Włochy), środkowej (Rumunia, Bułgaria, Ukraina. Słowacja, Czechy) i zachodniej (Niemcy, Francja). W Polsce występuje rzadko i jest pod ochrona prawną. Tutaj ma swój zasięg północny i zachodni.
Kłokoczka jest krzewem o wysokości 2–6m, o dużej ilości prostych gałęzi, przypominającym nieco stare krzaki leszczyny. Na Roztoczu spotykano również egzemplarze o pokroju drzew i wysokości do 8m. Występuje pod częściową osłoną drzewostanu, jako podszyt na żyznych glebach, w dolinach rzek, na osłoniętych, ciepłych skarpach. Daje dużo odrostów korzeniowych. Ma stosunkowo płaski i dość rozbudowany system korzeniowy, przez co dobrze stabilizuje skarpy i zapobiega erozji. Kora jest szara i gładka z charakterystycznymi białymi prążkami. Pączki są dość duże i okryte jedną łuską. Pędy najczęściej zakończone są dwoma pączkami, bez pączka szczytowego. Liście składają się z kilku (3–7) listków, o długości 5–10 cm, wąskojajowatych, drobno i ostro piłowanych. Z większej odległości przypominają liście jesionu. Kwiaty drobne, bardzo delikatne, białe lub białoróżowe, miododajne, rozwijają się w kształcie winogrona.
Owoce stanowią pergaminowate, kuliste mieszki o średnicy 1,5–2 cm, 2–4 komorowe, zwisające na kilkucentymetrowym ogonku, przypominają małe bańki na choince. Torebki wybarwiają się na różne odcienie brązu, w zależności od pogody. Na dnie torebek znajdują się brązowe, twarde, błyszczące, podługowate nasiona „jak paciorki różańca”, w ilości 2–7 sztuk w torebce. Przy suchej pogodzie odrywają się od dna torebek i przy wietrze obijają o ściany klekocząc. Pod koniec października torebki opadają na ziemię i wtedy są bardzo chętnie zjadane przez myszowate.
Kłokoczka najczęściej rozmnaża się wegetatywnie, z odrostów korzeniowych. Niewiele spotyka się młodego pokolenia pochodzącego z nasion.
Kłokoczka, znana również pod nazwami ludowymi kokoczka, kokocka, kukułka, klekoczka, kłakoczka, krzew konwaliowy, to święty krzew Celtów i Słowian. Związanych było z nim wiele wierzeń, zabobonów, obrzędów ludowych i religijnych. Sadzono go na grobach wodzów. Z drewna wyrabiano dewocjonalia, kije do maselniczek (szybciej ubijało się masło i dłużej zachowywało świeżość), lufki do palenia papierosów. Zielone pączki kiszono i używano zamiast kaparów. Z nasion wyrabiano różańce, które nie musiały już być poświęcane (do dziś jest to kultywowane przez niektóre klasztory, m.in. w Przeworsku), tłoczono również olej, używany do celów spożywczych oraz do oświetlenia.
Ten bardzo rzadko występujący krzew możemy obejrzeć przy drodze prowadzącej przez Ulucz. Możemy także pokusić się o odnalezienie go na terenie Jabłonicy Ruskiej.
Wykorzystano materiał otrzymany od Pana Romana Jurka. (opracowanie)