You are hereTrasa Spacerowa
Trasa Spacerowa
Od Sanu, przez Oniacze, Folwark, Szerokie i Łaz do Temeszowa.
Choć warunki do uprawiania turystyki pieszej i rowerowej w Temeszowie i okolicach są bardzo dobre, jednak nie ma oznakowanych żadnych ścieżek ani szlaków turystycznych. Może to i dobrze, każdy sam może wędrować w dowolne miejsce i w dowolnym kierunku, nie sugerując się znakami.Niezdecydowanym spróbuję coś podpowiedzieć, wskazując ładne, widokowe miejsca.
Na początek proponuję wypad na pobliskie wzgórza. Przez Oniacze, Za Głogiem, Folwark i górę Szerokie, na Łaz. Powrót do wsi przez Czarną Górę:-).
Wyruszamy z dowolnego miejsca we wsi. Zachęcam do wędrówki nad San, drogą, którą idzie się do kaplicy. Dalej wzdłuż Sanu, przez cały czas wygodnym, piaszczystym traktem. Mijamy bardzo ładne i malownicze łowisko "Bajkał'. Nasza trasa prowadzi pomiędzy stawami. Wychodzimy koło domku PZW, w miejscu zwanym Spórne. Warto tu przypomnieć tą nieużywaną już nazwę.Jak podaje "Zarys monograficzny Temeszowa" autorstwa Heleny Komorowskiej i Stanisława Czopora, mianem tym określano fragment lasu przylegającego do drogi gromadzkiej Krzemienna-Temeszów w okolicy granicy terytorialnej pomiędzy obszarem Temeszowa i Krzemiennej. Nazwa utrwala spory własnościowe pomiędzy właścicielami majątków w Temeszowie i Krzemiennej dotyczące tego kompleksu lasów. I tak jesteśmy na Spórnem, po prawej mamy niewielki bar "Pod Gajem". Teraz kierujemy się do lasu. Wygodną, leśną droga wspinamy się
pod górę, w kierunku południowym. Nie jest bardzo stromo. Las jest ładny, z przewagą jodły. Wychodzimy na Oniacze. Proponuję wyjść z lasu na pola. Już tu mamy bardzo ładne widoki. Wracamy na znaną nam drogę przez las i podążamy nią dalej. Idzie się bardzo przyjemnie, teren jest cały czas lekko w górę, jednak bez męczących podejść. Droga wyprowadza na pola, po lewej stronie właściwie już zarośnięte młodym lasem, zwane Za Głogiem. Po prawej mamy łąki.
Cały czas trzymając się drogi idziemy w górę. Osiągamy szczyt i tu się zatrzymujemy. Mamy dookoła rozległą panoramę. W dole widać Dydnię z charakterystycznymi wieżami kościoła, Krzemiennę z okolicznymi wzgórzami, stawy, dolinę Sanu, tereny Jabłonicy Ruskiej i innych miejscowości, Temeszów i tereny aż po Witryłów. Widok jest doprawdy królewski i żeby to zobaczyć warto wysiłek wędrówki podjąć. Ze szczytu droga prowadzi w dół, my jednak skręcamy w lewo. W nawigacji pomoże bardzo dobrze widoczna ambona myśliwska, stojąca nieco w dole. Trzymamy się drogi i dochodzimy do nieistniejącego już przysiółku Folwark. Tylko wprawne oko dojrzy resztki sadów. Teren dawnych domostw jest mocno zarośnięty chwastami, drzewami i czym tylko się da. Mijamy stojący jeszcze dom pana
Rudolfa, i dochodzimy do kapliczki. Kapliczka jest jedynym zachowanym obiektem dawnej osady. Swój stan i wygląd zawdzięcza leśnikom, którzy otoczyli ją swoją opieką.
Droga wychodzi na rozległe łąki i prowadzi wokół szczytu. Te łąki to góra Szerokie. Kto chce może wejść na górę, której szczyt jest bardzo niedaleko. Od Folwarku, wokół szczytu droga tworzy literę U i sprowadza na Łaz. Po prawej, tuż nad wioską, mijamy grób zmarłych na cholerę mieszkańców Temeszowa. W obawie przed rozprzestrzenianiem się choroby tutaj zostali pochowani. Grób jest ogrodzony.
Wróciliśmy do cywilizacji;-). Teraz nasz trakt wyłożony jest jumbami. Z Łazu też bardzo ładne widoki. Pod samym lasem Budy, jeszcze jeden z odległych przysiółków Temeszowa.
Schodzimy w dół, przez część wsi zwaną Czarną Górą. Tu także niespodzianka. Po lewej stronie stara kuźnia. Wśród nowych domów wygląda jak kawałek skansenu. Pod kuźnią stary brus-przyrząd do ostrzenia narzędzi. Jak widać, nie tylko pobliski skansen w Sanoku oferuje takie atrakcje:-). Wracamy do wsi. Jeśli nasza wędrówka wypadła w upalny, letni dzień możemy uzupełnić płyny w mijanym po drodze barze. Przejście opisanej tu trasy zajmuje około 3,5 godziny.